„Nie szczędź czasu,
by być szczęśliwym”
(Phil Bosmans)

Jak zmniejszyć codzienny zbędny stres?

Wydaje się to trudne, ale jak się okazuje – można tego dokonać. Niebywale pomocnym okazuje się tu prezydent Dwight Eisenhower. Wymyślił on tzw. diagram Eisenhowera, dzięki któremu dobrze funkcjonował. Sposób jest prosty: rozpisuje się na kartce papieru schemat porządkujący nasze zajęcia. Zawiera on cztery klatki utworzone przez dwie osie: ważne – nieważne, pilne – niepilne. Mógłby on wyglądać mniej więcej tak:

ważne

pilne                     niepilne

nieważne

Możliwe są cztery kombinacje odpowiadające czterem klatkom:

  • ważne/pilne,
  • ważne/niepilne,
  • nieważne/pilne
  • nieważne/ niepilne.

Dobrym przykładem spraw ważnych/ pilnych jest ostry dyżur w szpitalu. Wszystko, co się wtedy dzieje, jest jednocześnie ważne i pilne. Sprawami nieważnymi i pilnymi są m.in. obowiązkowe i mało sensowne zebrania, niektóre raporty, kontrolne wezwania do szefa, mycie okien na święta itp. Sprawy nieważne i niepilne to przede wszystkim tzw. „złodzieje czasu”, np. bawienie się pilotem od telewizora, gry komputerowe, a także „zagłuszacze świadomości” – imprezy, alkohol, narkotyki, przypadkowy seks czy popularna nuda.

Klatką najciekawszą jest przedział spraw ważne/niepilne. Tu znajdzie się mądra rozrywka, planowanie, organizowanie sobie pracy, twórcze rozwiązywanie problemów i pielęgnowanie relacji z bliskimi. W tym przedziale energia zostaje uporządkowana, nie ma tu energii wygenerowanej przez stres związany ze sprawami ważnymi/ pilnymi. Tutaj możemy się uspokoić i co ciekawe – zajęcia typu planowanie, organizowanie pracy czy poszukiwanie kreatywnych rozwiązań zmniejszają liczbę spraw ważnych i pilnych. (Jeśli lekarz przed dyżurem na obchodzie zapamięta osoby najbardziej chore i niektórym poda zawczasu odpowiednie leki – prawdopodobnie będzie miał mniej wezwań w nocy). Warto zaznaczyć, że zmniejszenie ilości spraw ważnych/pilnych pozwoli je lepiej odróżnić od spraw „nieważnych/pilnych i te ostatnie eliminować.

Istnieje pewna ważna zależność, o której należy pamiętać – nadmierne nagromadzenie energii ze stresu (sprawy ważne/pilne) powoduje potrzebę jej uogólnionego rozładowania w zajęciach „ucieczkowych” (alkohol, itp.), czyli nieważnych i niepilnych. Zatem, im mniej tej energii, tym mniej czasu i sił życiowych stracimy. Dlatego warto inwestować w przedział ważne/niepilne, bo możemy zmniejszyć stres związany ze sprawami pilnymi i zaoszczędzić duże pokłady sił witalnych.

Przed nami Święta Wielkiej Nocy, więc zapracowany czytelniku przede wszystkim – nie bierz pracy na urlop, staraj się o niej nie myśleć, śpij bez ograniczeń, korzystaj z rozrywek i spotkań z bliskimi. A ponadto, gdy zacznie cię korcić, aby pomyśleć o pracy lub szkole, zrób sobie diagram Eisenhowera. Nie zapomnij po jego wypełnieniu rozbudować klatki ważne/niepilne – uzupełniając ją i przenosząc do niej sprawy z klatki ważne/pilne. A potem? Potem schowaj swój diagram i poczuj, jak opuszcza cię przymus pracy, uciesz się tym i dalej odpoczywaj.