Po co nam przyjaźń?

„Czym sen dla ciała, tym przyjaźń dla ducha
– odświeża siły”.
(Cyceron)

Psychologowie definiują przyjaźń jako dające się obserwować zachowanie wyrażające potrzebę bliskości, przywiązania czy kontaktu. Przyjaciółmi możemy określić tych ludzi, których lubimy, którym wierzymy i z których towarzystwa jesteśmy zadowoleni. Nie należą oni do rodziny, lecz mamy z nimi wiele wspólnego i jesteśmy do nich przyciągani. Przyjaciele są symetryczni i równorzędni w stosunku do nas w odróżnieniu od krewnych, którzy są często w innym wieku lub pochodzą z innej kasy społecznej.

A dlaczego się przyjaźnimy? Przede wszystkim dlatego, że ludzie, którzy się przyjaźnią, czerpią satysfakcję z przebywania razem oraz dzielenia się radościami i smutkami. Przyjaźnieniu się towarzyszy wzajemność zachowań, względny brak zazdrości, wyrozumiałość, lojalność, solidarność, poczucie równości, altruizm i zazwyczaj wspólnota poglądów i opinii w wielu sprawach.

Z przyjaciółmi rozmawia się nie tylko o sprawach zewnętrznych, ale przede wszystkim mówi się o sobie, o tym, co się nam dzisiaj zdarzyło, co odczuwaliśmy, np. gdy szef nas wezwał na rozmowę, gdy syn nagle zachorował. Są to długie rozmowy, bardzo intymne, dotyczące delikatnej sfery uczuć.

Każdy, kto się z kimś przyjaźni, zwykle wymienia pięć charakterystycznych cech tego związku:

  • dobrowolność,
  • równość pozycji,
  • pomoc,
  • wspólna aktywność,
  • zaufanie i wsparcie emocjonalne.

Niestety, dla wielu są to rzeczy trudne w realizacji. Szczególnym problemem jest utrzymanie równych pozycji. Mamy tendencje, by w przyjaźni odgrywać pewne role, np. słabszego poszukującego opieki i pomocy, lub bardziej doświadczonego mędrca, który z wyżyn swojej mądrości i doświadczenia poucza przyjaciela, jak żyć. Gdy takie role się skrystalizują, przyjaźń przestaje spełniać swoją funkcję. Staje się pewną grą psychologiczną, która być może daje coś grającym, ale jakości życia raczej nie podnosi. Lepsza dla rozwoju jest przyjaźń, w której panuje symetria pozycji.

Kolejna cecha przyjaźni – pomoc – czasami wiąże się z oczekiwaniem materialnej pomocy ze strony przyjaciół. Przyjaźń jednak to więź zbyt delikatna na to, by przetrwać naciski wynikające z dostarczania pomocy finansowej, przyjęcia do mieszkania, doglądania chorych dzieci czy pomagania w znajdowaniu pracy. Niespełnienie tych oczekiwań często kończy przyjaźń. A tak naprawdę w przyjaźni istotna jest nie tyle wielkość otrzymywanej pomocy czy podarunków, co wzajemność brania i dawania. Bez możliwości odwzajemnienia może powstać zależność albo poczucie długu. Odwzajemnianie nie oznacza tu „wymiany handlowej”, lecz robienie sobie nawzajem dobrych rzeczy.

Relacje przyjacielskie są osobiste i głębokie, ale przyjaciel to nie terapeuta i problemem może stać się bezwarunkowość akceptacji, czyli zasada: „cokolwiek robisz, jesteś moim przyjacielem”. Nie oznacza to tego samego, co „cokolwiek robi mój przyjaciel jest dobre”. Należy reagować na zachowanie przyjaciela, które uważamy za złe. Czasami może to popsuć relację albo jeszcze bardziej ją wzmocnić. Coś trzeba jednak zrobić, bierność oznacza bowiem naszą obojętność.

W przyjaźni ważna jest umiejętność wczuwania się w przeżycia przyjaciela, słuchania go, próby oglądania świata jego oczami. Czasami można pomóc sobie nawzajem poprzez spoglądanie z różnej perspektywy na tę samą sytuację. W bezpiecznych warunkach można wtedy rozpatrzyć różne punkty widzenia i przedyskutować je. Postawa przyjaźni w tym momencie staje się nie tyko doraźną korzyścią, ale również stałą zdobyczą – uczy umiejętności decentracji, wyzwala z egoizmu i przywiązania do własnego zdania.

Ponadto przyjaźń jest nieoceniona przy budowaniu pozytywnej samooceny i poczucia własnej wartości każdego z przyjaciół. Przyjaciel nas chwali, przekazuje zasłyszane dobre opinie, prosi o radę, chce spędzać z nami czas – to cieszy i pozwala poczuć się wartościowym człowiekiem.

Jak wskazują badania, przyjaźń jest ważna dla naszego samopoczucia i owocuje lepszym funkcjonowaniem społecznym. Co więcej, wpływa też pozytywnie na stan naszego zdrowia somatycznego! Przyjaciele są dobrą inwestycją w jakość życia, ale – jak każda inwestycja – wymagają pewnych kosztów: czasu, cierpliwości, szacunku, pewnej rezygnacji z egoizmu, zdolności do wybaczania i wielu innych. Wprawdzie przyjaciel może wywołać konflikt z innymi, a nawet łzy, ale przyjaźń jest jak sól w dobrej potrawie, życie bez niej nie ma właściwego smaku.