Ulubione formy rozrywki – komputer i telewizor

Pewien dwunastoletni chłopiec opowiadał mi o swoich zainteresowaniach związanych z komputerem: „Uwielbiam grać godzinami w moje ulubione gry. Gdy tylko wracam ze szkoły, siadam do komputera i gram. Nawet w szkole myślę o graniu, bo wszystko inne mnie nudzi. Dawniej było tak z telewizorem. Uwielbiałem telewizję, ale rodzice często dawali mi na nią szlaban (zero oglądania). A jak tata gapi się cały wieczór w telewizor, to jest dobrze…”

Zasygnalizowany problem pojawia się w rozmowach z psychologiem coraz częściej. Zdobycze naszej cywilizacji – komputer i telewizor – stają się ulubionymi formami rozrywki. Dobrze wykorzystywane służą poszerzaniu wiedzy, ćwiczeniu różnych umiejętności, jak również umożliwiają kontakty z całym światem. Czasami jednak bywają niebezpieczne. Badania socjologiczne przeprowadzone wśród dzieci i młodzieży korzystających na co dzień z komputera czy Internetu pokazują, że ich nadużywanie powoduje izolację młodego człowieka od świata rzeczywistego. Tradycyjne kontakty społeczne zaczynają zanikać ustępując miejsca tym wirtualnym. A takie znajomości mogą być dla dziecka pułapką. W skrajnych przypadkach długotrwałe i częste kontakty z komputerem i telewizorem mogą prowadzić do takiego samego uzależnienia, jak uzależnienie od alkoholu, narkotyków czy hazardu. Dziecko może zatracić umiejętność życia bez „narkotyku”. Każda próba oderwania go będzie budziła niepokój, frustrację i agresję.

Niestety, dzieje się tak często za sprawą nas dorosłych. W wielu domach telewizor gra od rana do wieczora. Jest włączony, gdy odwiedzają nas goście, gdy spożywamy posiłki. Dzieci są sadzane przed telewizorem, żeby się czymś zajęły i nie przeszkadzały, zamiast w tym czasie rozwijać swą inwencję, np. budując z klocków, rysując. Uczą się biernego odbioru świata i nie kształcą umiejętności niezbędnych dla prawidłowo rozwijającego się dziecka.

Dla wielu dzieci w przyszłości samotne seanse przed telewizorem staną się receptą na kłopoty, z którymi nie będą potrafiły sobie poradzić. Oglądając głupi film, grając w prymitywną grę lub błądząc po Internecie można łatwiej zapomnieć o niepowodzeniach w szkole, braku przyjaciół, czy chłodzie panującym w domu.

Wirtualna rzeczywistość, zalewająca negatywnymi treściami i brutalnymi obrazami młodą psychikę, powoduje w niej zmiany – znieczula wrażliwość, uczy i wzmacnia agresję, zaciera granicę między tym, co prawdziwe, a tym, co jest tylko fikcją.

Czy można uchronić dziecko przed niebezpiecznym wpływem komputera i telewizji? Oczywiście, że tak! Niezbędny jest jasny system wychowawczy, określający czas i sposób korzystania z komputera i telewizji. Małym dzieciom można nawet nastawić budzik, który dokładnie odmierzy czas gry na komputerze. Ponadto, jako rodzice selekcjonujmy programy. Przede wszystkim wybierajmy te, z których dziecko będzie miało pożytek, czyli będzie się mogło czegoś nauczyć albo wzruszyć czy pośmiać. Dobrze jest oglądać programy z dzieckiem (niezbędne jest to w przypadku maluchów). Wtedy będziemy mieli temat do rozmów, a także będziemy wiedzieli, co naszą pociechę wystraszyło lub, co jest niezrozumiałe. Należy też określić, ile godzin dziennie dziecko czy nastolatek będą mogli spędzić przed ekranem.

Jednak najważniejszą rzeczą jest przykład dawany przez nas dzieciom. One uczą się patrząc na nas. Poza tym, nie da się z kanapy pokazać świata innego niż wirtualny. Dlatego trzeba pokazywać dziecku swoje pasje, np. górskie wędrówki, żeglarstwo, jazdę na rowerze, inne formy sportu czy choćby czytanie książek. Jeśli sami nie posiadamy żadnej pasji, to nie oznacza, że nasze dziecko jej nie nosi w sobie. Pomóżmy ją odkrywać! Zaowocuje to w przyszłości aktywnymi, zdrowszymi ludźmi.